Można się kochać i jednocześnie się od siebie oddalać
Możecie się kochać, mieszkać razem, robić zakupy, planować wakacje i rozmawiać codziennie. A mimo to któregoś dnia możesz pomyśleć: „Kiedy właściwie przestaliśmy być sobie bliscy?”
I wcale nie musi wydarzyć się nic wielkiego. Czasami po prostu zaczynacie rozmawiać głównie o tym, kto odbierze dzieci, co kupić na kolację i o której wrócisz z pracy. Związek działa, ale gdzieś po drodze znika relacja.
Bo można świetnie funkcjonować jako para i jednocześnie coraz mniej znać człowieka, z którym żyjemy.
Związek zaczyna się od relacji z samą sobą
Brzmi trochę przewrotnie, ale trudno stworzyć naprawdę bliską relację z drugą osobą, jeśli nie mamy dobrej relacji ze sobą.
Jeśli nie wiem, czego potrzebuję, trudno mi o tym powiedzieć. Jeśli nie akceptuję siebie, łatwo zaczynam uzależniać swoją wartość od tego, jak widzi mnie partner. Jeśli nie potrafię stawiać granic, mogę pomylić bliskość z rezygnowaniem z siebie.
Dlatego tak często powtarzam: żeby naprawdę kochać drugiego człowieka, warto najpierw nauczyć się być w dobrej relacji ze sobą.
Nie chodzi o perfekcyjne „pokochanie siebie”. Chodzi o to, żeby wiedzieć, kim jestem, czego potrzebuję, co jest dla mnie ważne i gdzie są moje granice.
Bo wtedy mogę być z Tobą z wyboru, a nie z potrzeby, żebyś dopełnił to, czego sama sobie nie daję.
A kiedy ostatnio naprawdę poznawałaś swojego partnera?
To może być zaskakujące pytanie, szczególnie jeśli jesteście razem od wielu lat.
Przecież go znam.
Tylko że człowiek, którego poznałaś dziesięć lat temu, nie jest dokładnie tą samą osobą dzisiaj. Ty zresztą też nie.
Więc może zamiast zakładać, że już wszystko o sobie wiecie, warto czasem zapytać:
„Czego teraz najbardziej potrzebujesz?”
„O czym ostatnio marzysz?”
„Czego jest Ci w naszym związku za mało?”
„Co mogę zrobić, żeby było Ci ze mną jeszcze lepiej?”
I naprawdę posłuchać odpowiedzi. Bez bronienia się i bez natychmiastowego szukania rozwiązania.
Bo bliskość zaczyna się od ciekawości drugiego człowieka.
Miłość potrzebuje pielęgnowania
W długim związku bardzo łatwo przestać zauważać rzeczy, które kiedyś były dla nas ważne. „Przecież on wie, że go doceniam”. „Przecież ona wie, że ją kocham”.
Może wie.
Ale każdy z nas potrzebuje czasem poczuć, że jest zauważony.
Nie musisz organizować romantycznego weekendu w Paryżu. Czasami wystarczy odłożyć telefon, przytulić się bez powodu, zapytać naprawdę „jak się masz?” albo powiedzieć: „Lubię nasze życie razem.”
Małe rzeczy robią dużą różnicę, szczególnie wtedy, kiedy robimy je nie z obowiązku, tylko dlatego, że chcemy być bliżej.
I jeszcze jedno: dbanie o relację nie oznacza rezygnowania z siebie. Wręcz przeciwnie. Dwie osoby, które znają siebie, szanują swoje potrzeby i potrafią być po swojej stronie, mają znacznie więcej przestrzeni na prawdziwą bliskość.
Bo zdrowa relacja nie polega na tym, że stajemy się jednym.
Polega na tym, że dwie osoby wybierają siebie, jednocześnie pozostając sobą. ❤️
Spróbujcie dziś jednej rzeczy
Zamiast kolejnej rozmowy o zakupach, pracy czy obowiązkach zadajcie sobie jedno pytanie:
„Co mogę zrobić, żebyśmy byli sobie trochę bliżej?”
I nie próbujcie od razu naprawiać całego związku.
Po prostu posłuchajcie.
Czasami właśnie od takiej jednej rozmowy zaczyna się powrót do siebie.
A jeśli chcesz pójść dalej…
Dobra relacja z drugim człowiekiem zaczyna się od relacji z samą sobą.
Dlatego kolejny artykuł będzie o tym, od czego właściwie zacząć self-love, jeśli samo „pokochaj siebie” brzmi trochę jak rada z Instagrama. 😉
👉 Pokochanie siebie nie zaczyna się od pokochania siebie